Reminiscencje I – Wstęp i kuchnia
Na rejsie zaraz ktoś zmieniłby te reminiscencje na rekonwalescencje, czy coś w tym stylu, tak jak poszliśmy w gorod Petersburg robić renesans, a niektórych podczas podróży dręczyła algieria. Na rejsie, pod żaglami, pewne rzeczy i sprawy są bardzo umowne.

Reminiscencje II – Białe noce
Zanim dopłynęliśmy do Petersburga dopadły nas białe noce. Moim zdaniem niosą ze sobą swego rodzaju chorobę – bezsenność. Białe noce są fantastyczne,ale nieprawdopodobne wyczerpujące. Nie chce się spać, aż do zapaści, do wyczerpania organizmu. Na dłuższą metę nie do przeżycia, zwłaszcza gdy przebywa się wśród takiej kompanii jak nasza.